Jestem zakochana (czy z wzajemnością to się jeszcze okaże) w naprawdę świetnym chłopaku. Jak na razie sam fakt, ze często go widuję i mogę z nim pogadać mnie uszczęśliwia :)
Poznałam cuuudownych ludzi, przy których mogę być naprawdę sobą i którzy mnie motywują do stawania się lepszą.
Rozwijam się! Działam! Żyję! W liceum czułam się stara i zmęczona życiem, teraz jestem MŁODA nie tylko w metryce.
Zdaję sobie sprawę, że nie zasłużyłam sobie na to szczęście i mówię Bogu, że jedyne co mogę dać Mu w zamian to moja wdzięczność, moja tycia miłość i korzystanie w pełni z tego dobra które mi daje. Czyli właściwie wszystko za free:) Oł jea!
Cudowny głos, taki ciepły:)
love you
Mary :*