AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!
Chł, chłe,chłe(dla niedomyślnych to
rozdzierający szloch)
Moje życie nie mam sensuuuuuuu-uuuuu
chłe, chłe, chłe!!!!
Będę już zawsze samaaaaaaaa! Będę
starą, zgorzkniałą jędza z brzydkimi zmarszczkami od robienia
dezaprobujących min. Wstawać z łóżka będę tylko po to, żeby
ponarzekać na „dzisiejszą młodzież”, zaopiekować się moimi
ośmioma śmierdzącymi kotami i spryskać dom naftalinowymi
perfumami.(chłe, chłe, chłe...chlip, chlip, chlip...)
Będę okropną ciotką wpędzającą w
kompleksy swoich siostrzeńców i bratanków. Przeze mnie będą
nienawidzili rodzinnych imprez!
Będę tą panią z kościoła, która
głośno mruczy pod nosem i rzuca groźne spojrzenia każdemu poniżej
pięćdziesiątki.
Dlaczego w moim otoczeniu nie ma
fajnych, wierzących, inteligentnych i wysokich facetów poniżej
trzydziestki?Wolnych!Czy takie zestawienie jest w ogóle możliwe?
Panie Boże...niedługo mam urodziny,
wiesz?(chlip, chlip....smark)
Wstyd się przyznać, ale moim najważniejszym marzeniem jest bycie szczęśliwą kurą domową(w wolnych chwilach zajmującą się tłumaczeniami,malowaniem i śpiewem).