Filmik demonstrujący moje co najmniej dziwne poczucie humoru...
Niestety dwie ostatnie noce nie były takie przyjemne jak dni. Jadzia przyjechała do nas na święta.
Z kotką.
W czasie rui.
Byłam bezwzględnie napastowana seksualnie, przez co zaczęłam podejrzewać się o jakieś cechy męskie, które były dla Chanel (kotki) atrakcyjne. Całą noc zawodziła (to straszne, ale czasami wydaje odgłosy podobne do kwilącego dziecka), nawet w snach mnie prześladowała! Chociaż niewiele snu zaznałam.
Parę razy wylądowała na mojej twarzy (miała zamiar skoczyć na szafę, ale nie trafiła)...
Teraz poważnie zastanawiam się nad posiadaniem kota, bo było to trochę przerażające
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz