W sobotę była rocznica ukończenia plastyka przez moją klasę. Niestety, uświadomiono mi to dopiero około godziny 21, więc nie miałam możliwości (tak konkretnie to alkoholu) wypicia za swoje zdrowie. Nie chce mi się wierzyć, że to już rok! Ciekawe ile zajmie mi czasu zapomnienie, jakim koszmarem były dwie ostatnie klasy... W obronie przed cynicznym światem czytam "Kubusia Puchatka" i wzruszam się jego urokiem:)
"Pewnego razu, bardzo dawno temu, mniej więcej w zeszły piątek, mieszkał sobie Kubuś Puchatek zupełnie sam w lesie, pod nazwiskiem pana Woreczko." "Kubuś Puchatek"
A.A Milne
Smętny był powrót do domu z piaskiem
We włosach, w oczach, w uszach i wszędzie
Krzysztof zawsze mieć będzie
Piasek - między - palcami - nóg
"Kiedy byliśmy bardzo młodzi"
A.A.Milne
Ps. Wiem, że to okrutne, ale wyobraźcie sobie glebę osoby bez odruchów bezwarunkowych.
...
ach te moje rozkminy w drodze na uczelnię XD
Ps.2 Kupiłam sobie pióro, bo pomyślałam, że pisanie nim będzie romantyczne... Przecieka! Teraz mam romantycznie ufajdaną atramentem dłoń <facepalm>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz