środa, 26 grudnia 2012

Jadę do Rzymu, jadę do Rzymu, jadę do Rzymu...

  Za jakieś 5 godzin będę już w drodze do Włoch! Czeka mnie dłuuuga podróż autokarem: najpierw koło 12 godzin do Wenecji, potem do Asyżu, a następnego dnia do Rzymu gdzie spędzę 5 dni. Bardzo prawdopodobne, że w Rzymie będę spała w jakimś magazynie bez dostępu do łazienki z setką innych osób. Już mam dreszcze na myśl o tym... Z tego co mówili moi dziadkowie (którzy w Rzymie byli niezliczoną ilość razy) włoch mówiący po angielsku jest wyjątkiem, więc moja jego znajomość niestety się nie przyda. Będę musiała się zdać na rozmówki polsko-włoskie!
No nic, tak zaznaczam, że jeszcze żyję;)

sobota, 15 grudnia 2012

Święta tuż, tuż!

 Kiedy w domu przeważa kolor zielony i czerwony, w powietrzu unosi się zapach pierników i słychać podniesiony głos mojej mamy to znak, że nadchodzą święta.
 Jestem w trakcie obserwowania mojej siostry i brata robiących pierniczki. Ja tu jestem od nalewania pysznej cynamonowej herbaty:)
 Przed chwilą oglądałam foremki do pierniczków ze Stasiem(l.5)

Staś
O mały miś i duży miś! Rodzinka!

Ja
Pewnie mamusia i synek.

Staś
A tutaj duży słonik...

Ja
I króliczek, adoptowany!
...

Ja
 O popatrz indor!(tak, naprawdę mamy taka foremkę)

Staś
 Nie! To jest kukur!

 Czymkolwiek jest kukur jest bardzo podobny do indora, więc jeśli kiedyś zobaczycie coś indoropodobnego strzeżcie się - to może być kukur!

Ja zamiast "Kevina" w każde święta oglądam " Piękna i Bestia: zaczarowane święta". Uwielbiam tą bajkę;)

 Jeśli kiedyś zdarzy wam się wpaść do Bielska polecam niesamowicie klimatyczny sklep "Sweet home"(szczególnie dla tych co jeszcze nie kupili prezentów, a cenią sobie jakość). Jak tam wejdziecie poczujecie, że naprawdę są święta:) Sweet home - facebook

czwartek, 6 grudnia 2012

Urodziłam trzynaścioro dzieci!

 Dawno, dawno temu żył sobie człowiek któremu baaardzo się nudziło i który baaardzo chciał coś wynaleźć. Niestety nie był wystarczająco mądry, dlatego postanowił wykorzystać to co już jest tylko przedstawić to w mądry i możliwie skomplikowany sposób. Tak powstała PSYCHOLOGIA.

Jutro mam kolosa z psychologi i nie mogę się pozbyć przeświadczenia, że ktoś robi ze mnie głupka karząc mi się tych bzdur uczyć.

"Metoda naukowa musi być trafna - ma mierzyć to co ma mierzyć"
"Wywiad - podstawowa metoda diagnostyczna, może mieć właściwości terapeutyczne, ważna w psychologii klinicznej, psychoterapii i psychologii wychowawczej. Pytania otwarte i zamknięte" dla niedomyślnych to r o z m o w a.

Nie lubię się chwalić ("utrzymaj pozory, utrzymaj pozory")ale jestem normalnie  geniuszem. Dostałam 5+ z Kultury USA za projekt semestralny. Tak dobrej oceny nie dostałam od podstawówki! Przedstawiłam mowę Sojourner Truth, czarnej wyzwolonej niewolnicy "Ain't I a woman" i ją przeanalizowałam. Poniżej fragment:


  "That man over there says that women need to be helped into carriages, and lifted over ditches, and to have the best place everywhere. Nobody ever helps me into carriages, or over mud-puddles, or gives me any best place! And ain't I a woman? Look at me! Look at my arm! I have ploughed and planted, and gathered into barns, and no man could head me! And ain't I a woman? I could work as much and eat as much as a man - when I could get it - and bear the lash as well! And ain't I a woman? I have borne thirteen children, and seen most all sold off to slavery, and when I cried out with my mother's grief, none but Jesus heard me! And ain't I a woman?"
Wykładowczyni(to się w ogóle odmienia?) była zachwycona( właściwie powiedziała, ze jest shocked ale to ma taki negatywny wydźwięk)... a ja byłam zachwycona, że ona była zachwycona. Kiedy mówiłam "i have borne thirteen children" miałam straszną ochotę powiedzieć "wiem, wiem nie wyglądam" ale siłą woli się powstrzymałamXD

See ya




Ps. a tak BTW to jadę do Rzymu 26 grudnia!Zazdrośćcie!