sobota, 27 października 2012

Wiersze niepoczytalnej


Poważnie zastanawiam się nad swoją poczytalnością. Możliwe, że to przeziębienie poczyniło spustoszenia w moim mózgu. Pewnie wykaszlałam ważne jego elementy.
Chyba, że to cukrowy haj – zjadłam tyle ciast, że aż wstyd.

Wczoraj napisałam pierwszy w swoim życiu wiersz...w każdym razie coś wierszopodobnego. Nie najwyższych lotów, ale tak mi się to pisanie spodobało,że od razu napisałam kolejne dziesięć.

Tak, zdecydowanie jestem nienormalna


Ambicja

potknęłam się o ambicję
przyklękłam
ze wszystkich stron obejrzałam
pomyślałam „Za ciężka”
i pożegnałam


Uśmiech

Zaśmiała się głośno
zęby pokazała
O nie, próchnica!
i spoważniała


Oczekiwanie

Emocjami przeżarte
serce osłabło
już sił ubywa
nadziei zabrakło

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz