poniedziałek, 20 sierpnia 2012

Ślubne dramaty

 Nie sposób opisać tego co poczułam kiedy dostałam zaproszenie na ślub Ani.

To była mieszanka zazdrości, szoku, gniewu i czegoś jeszcze, czego nie potrafię nazwać

...ale zazdrość głównie

Co jest ze MNĄ nie tak?

Co sprawia, że w wieku lat 18 nadal jestem singielką i nic nie wskazuje na to, żeby miało to ulec zmianie?


Jestem może za brzydka? - brzydsze ode mnie są w szczęśliwych związkach.

Za nerwowa? - przecież mężczyźni lubią jędze.
Zbyt dziecinna? - Kiedy ma się trzech młodszych braci bycie dziecinną nie jest możliwe...a poczucie humoru nie świadczy o niedojrzałości!


Moja mama powiedziała "Cieszę się, że Ty zdecydowałaś się na drogę, którą idziesz".

Przepraszam, może się przesłyszałam... "Zdecydowałam"?! Ja nie miałam wyboru!

Ps. Iść czy nie iść? Z jednej strony kiedy ostatnio ją widziałam miałam 12 lat, z drugiej była moją najlepszą przyjaciółką przez 5 lat podstawówki...



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz