Czy wy
też uzyskujecie jako taki poziom intelektualnej sprawności dopiero popołudniu?
Bo gdybyście spróbowali pogadać ze mną na tematy natury egzystencjalnej czy
politycznej przed południem, najprawdopodobniej mój wkład w rozmowę ograniczyłby
się do zamglonego spojrzenia i zaskoczonego „Hę?”. Zresztą o politykę proszę mnie
nie pytać, bo mam o niej niejasne pojęcie. Jedyne czego jestem pewna to imię i
nazwisko aktualnego prezydenta. Polski
rzecz jasna. Także do 13.00 moje IQ jest pomiędzy 60 a 70.
Piszę jako bezrobotna!!!Rzadko kiedy spotkacie się z tym zdaniem w tak
pozytywnym znaczeniu więc to docencie! Wczoraj pożegnałam się z Hubertem, Milenką i
Państwem X. Dostałam od nich książkę „Nietykalni” Philippe’a Pozzo di Borgo (szczęście, że nie
muszę tego wymawiać). Wiem, że będę za dzieciakami tęsknić, ale jak na razie
tylko wiem, a nie czuję bo…Wczoraj po łzawym pożegnaniu (łzawym, bo Milenka pokłóciła się z Hubertem)
w ekstatycznych podskokach ruszyłam do AGDeuroRTV (darmowa reklama drodzy dyrektorzy! dziękować!)
i lekko się jąkając poprosiłam o
netbooka, którego zarezerwowałam. Z radością
pozbyłam się 989zł i w tym przypadku nie jest to oksymoron.
Mój nowy komputer jest miłą
odmianą po tym starym rzęchu, który zwieszał się przy każdym szybszym ruchu
myszką. Klawiatura działa tak lekko, że obawiam się, że przebiję klawisze na
drugą stronę (nie żebym narzekała), jest mały, lekki i poręczny. No i nie zajmuje tyle miejsca na biurku.
Jeśli w najbliższym czasie usłyszycie, że Maria B.(l.18) brutalnie zamordowała trójkę
młodszych braci to wiedzcie, że to ja (i przysyłajcie paczki do więzienia).
Dzisiaj już 7, tak 7 razy przyleciał do mnie Stasiu wrzeszcząc jakby ktoś go
tasakiem walił po głowie, Kaziu obraził się (głośno) niezliczoną ilość razy, a Wojtek…cóż Wojtek jest i nie
krzyczy, ale i tak jest denerwujący.
Pa
Ps. Obiecywałam sobie, że w nowym blogu nie będę poruszała za wielu
tematów w jednym poście…cóż, natury nie zmienisz…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz